Articles, po polsku przedimki, wydają się być jednym z trudniejszych aspektów wczesnego, ale czasami też późniejszego, etapu nauki języka angielskiego. Wbrew pozorom, może je łatwo opanować. Oto pierwsza część praktycznych porad.
Przede wszystkim pamiętajmy - mówimy po angielsku, więc stosujmy zasady j. angielskiego. Czyli nieważne, że po polsku tych słowek nie ma, po angielsku gdzie muszą być, to muszą być. Zacznijmy od "a/an".
Używamy ich (kiedy "a", a kiedy "an" - o tym w innym wpisie na blogu), gdy mówimy o NIEKONKRETNEJ rzeczy/osobie/miejscu itd., tzn. nie mamy na myśli konkretnego "egzemplarza" bądź "egzemplarzy" na uwadze, tylko po prostu mówimy o dajnej rzeczy, np.:
I have a car. - Mam samochód, jeden z wielu samochodów na świecie, infrormuję o tym kogoś po raz pierwszy, więc nikt nie wie o którym samochodzie w tym momencie mówię.
I'd like to eat an apple. - Zjadłbym jakbko, w ogóle jakieś jakbłko, nie jeden konkretny "egzemplarz."
I met a friend yesterday. - Spotkałem przyjaciela wczoraj, jednego z wielu moich znajomych i przyjaciół.
To tylko 3 z milionów podobnych możliwości.
Pamiętajmy, że jeśli mówimy o czymś niekonkretnym, to "a/an" można użyć TYLKO I WYŁĄCZNIE przed rzeczownikami w liczbie pojedynczej, które są policzalne. Przed liczbą mnogą oraz rzeczownikami niepoliczalnymi NIGDY nie dajemy "a/an", czyli:
NIE MOŻNA POWIEDZIEĆ:
I have a cars.
oraz
I need an information. (bo "information" w angielskim to rzeczownik niepoliczalny).
Jeśli w takich sytuacjach chciałoby się powiedzieć o niekonkretnych rzeczach, to nie stawiamy przed tymi rzeczownikami nic (ewentualnie inne słowa, takie jak np. some):
I have cars.
I need (some) information.
Zapamiętać trzeba, że "a/an" znaczy tak jakby "jakiś jeden" i pamiętając o tym łatwiej jest zrozumieć, czemu przed liczbą mnogą ani przed rzeczownikami, których nie da się policzyć nie może to stać.
I na koniec najważniejsze - NIE WOLNO TEGO OPUSZCZAĆ, JAK MA BYĆ, TO MA BYĆ. To jedna z tych prostych umiejętności w j. angielskim, która pokazuje, że człowiek rozumie ten język - jest wtedy inaczej postrzegany przez swoich rozmówców.
Dla ćwiczenia proponuję powtarzać sobie proste zdania w głowie bez przerwy, aż mówienie "a/an" nie stanie się czymś "podświadomie naturalnym". Przykłady prostych zdań do utrwalenia faktu, że "a/an" istnieje:
I have a car. I have a dog. I live in a house. I have a husband/wife. I need a pen. Give me an orange. There's a cat in my house.

"Pamietajmy, ze jesli mowimy o czyms niekonkretnym, to "a/an"mozna uzywac TYLKO I WYLACZNIE przed rzeczownikami w liczbie pojedynczej i rzeczownikami niepoliczalnymi."
Moim skromnym zdaniem powinno byc:przed rzeczownikami liczby pojedynczej i rzeczownikami policzalnymi.