
Wiele osób go nienawidzi. Uważa, że jest niepotrzebny. Dziwi się upodobaniu nauczycieli do „wmuszania go” na lekcjach. Z własnego doświadczenia wiem, że często się tak dzieje, gdyż osoby uczące się angielskiego go nie rozumieją. A dobre zrozumienie jak działa present perfect to podstawa do zaniechania nienawiści, akceptacji, a może nawet pewnego rodzaju miłości do tego czasu. Bo present perfect da się pokochać. Zapraszam na cykl „lekcji miłości do present perfect”.
Pierwsza „randka” z czasem present perfect będzie polegała na zrozumieniu po co – chcąc reprezentować pewien poziom w posługiwaniu się językiem angielskim – powinniśmy go stosować, jak go stosować i kiedy to robić.
Przede wszystkim powinniśmy sobie przypomnieć podstawową zasadę, o której zresztą miałem okazję już kiedyś wspomnieć – język angielski to język angielski. To, że w języku polskim nie mamy odpowiednika czasu present perfect nie oznacza, że nie musimy go używać w języku angielskim. Musimy – jest on używany do przekazania tak wielu istotnych informacji, że jest jednym z najważniejszych czasów używanych na co dzień. Jest to naprawdę jeden z bardziej praktycznych i kluczowych aspektów języka angielskiego. Nawet jeśli nie uda Wam się go pokochać, to chcąc posługiwać się językiem angielskim „na poziomie” po prostu trzeba go znać i używać.
Co do formy, to akurat ona jest najłatwiesza. Używamy zawsze czasownika posiłkowego (auxiliary verb) have lub has dla trzeciej formy liczby pojedynczej, który nic nie znaczy, ale musi się w wyrażeniu znaleźć, oraz trzeciej formy (past participle) czasownika głównego, który nadaje znaczenie, czyli w skrócie:
have/has + past participle
Pytanie tworzymy przez przestawienie, przeczenie poprzez dodanie not do have/has. Tyle o formie, proszę powtórzyć trzecią (i drugą przy okazji) nieregularną formę czasowników nieregularnych, bo regularne zawsze są zakończone -ed.
Jak wspomniałem wcześniej, zapewne wielu z Was go nie używa, bo nie rozumie jak on działa, kiedy go używać i czym się różni od np. czasu past simple. Pozwólcie zatem, że przedstawię Wam najważniejsze założenia ok. 98% użycia czasu present simple. Dlaczego 98%? Bo pozostałe 2% są zarezerwowane dla bardzo konkretnych przykładów i konstrukcji, zazwyczaj na dość zaawansowanym poziomie, którymi nie będziemy się tu zajmować i nie jest to konieczne. Ale zrozumie 98% czasu present perfect jest.
Ja dzielę użycie czasu present perfect na dwie główne grupy:
-
do opisywania wydarzeń z przeszłości – tu możemy wyodrębnić dwie podgrupy:
- zdarzenia z (zazwyczaj niedawnej) przeszłości, które mają bezpośredni rezultat w teraźniejszości
- zdarzenia z przeszłosci, które miały miejsce w niezakończonym okresie (trwającym aż do chwili obecnej)
do opisywania stanów (rzadziej wydarzeń), które zaczęły się i nadal trwają
Tyle z grubsza. Na następnej „randce” zajmiemy się omawianiem poszczególnych użyć tego czasu.
