
Dlaczego, gdy chcemy dać Anglosasom do zrozumienia, że życzymy im szczęścia, czasem dziwnie się na nas patrzą?
Najprawdopodobniej, gdy taka sytuacja ma miejsce dzieje się to z prostej przyczyny - źle komunikujemy, czy to słownie, czy gestem, że trzymamy za nich kciuki. No właśnie, trzymamy kciuki.
Zarówno wyrażenie "trzymać kciuki" przetłumaczone dosłownie na angielski, jak i sam gest istnieje w języku polskim, nie angielskim. Anglosasi chcąc przekazać, że życzą komuś szczęścia i będą robić to, co my mówiąc "trzymam kciuki", krzyżują palce środkowy i wskazujący (zazwyczaj na obu rękach), czyli po angielsku "to cross sb's fingers".
Dlatego życząc komuś szczęścia skrzyżujmy palce i powiedzmy "Fingers crossed!" albo całe zdanie "I'm going to cross my fingers."
