Zanim obejrzycie powyższy filmik...
...wiedzcie, że nie należy się tym, co tam ujrzycie, przerażać. Fakt, że istnieje tyle (a nawet więcej) różnych akcentów angielskich może nie jest pokrzepiający dla ucznia języka angielskiego, ale należy filmik ten traktować jako ciekawostkę, że jeden chłopak potrafi naśladować ich aż 24.
Nie powinien też być "demotywujący" fakt, że jak się człowiek uczy standardowej wymowy angielskiego, a jest już albo wyjedzie za granicę, to będąc w danym miejscu się nie dogada. Znając angielski, nawet w ogólno przyjętej wersji (Received Pronunciation - do usłyszenia w filmiku) łatwiej będzie mu zrozumieć odpowiednie dialekty, pod kątem których, w razie potrzeb, przełoży własną wyuczoną wymowę. Poza tym nawet, jak ktoś mieszka w "trudnych językowo" obszarach nie oznacza, że nigdy nie będzie miał okazji używać lub słuchać innych dialektów.
Jak sam autor zaznacza, nie trzeba się przejmować tym, co mówi, gdyż mówi byle co, ale zaznaczyć warto, że często w tym filmie padają przekleństwa.
Dziękuję jednemu z naszych uczniów, Tomkowi, za podrzucenie mi tego filmiku.
