
Już w tą niedzielę wybory prezydenckie w Polsce, więc może warto rzucić okiem na to, jakie śmieszne (a mimo wszystko czasem prawdziwe) uwagi pojawiły się przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich w Ameryce.
Podpis do zdjęcia powyżej znaczy: Czemu wybierać, jeśli można połączyć? Przydałaby się taka możliwość czasami, ale niestety się nie da. Trzeba wybrać.

Na tym z kolei pewna prawda, którą wielu polityków zdaje się stosować: Aby wygrać, nie trzeba być "za" żadnymi wartościami, wystarczy zaledwie demonizować wartości przeciwnika i być "przecwko" nim.

A to z kolei pytanie może nie dotyczy wyborów prezydenckich, ale parlamentu i też ukazuje politykę w krzywym zwierciadle: ANTONIMY Jeśli przeciwieństwem "pro" (zaleta) jest "con" (wada), to co jest przeciwieństwem "progress" (postęp)? Odpowiedzią oczywiście ma być "Congress", a jest to amerykański odpowiednik naszego Sejmu, co ma sugerować, że działania polityków w Sejmie/Kongresie są "wadliwe" i są przeciwieństwem postępu. Czasami trudno się nie zgodzić...
