fbpx

 

Zapisując dziecko na kurs języka angielskiego, stajemy zwykle przed wyborem: native speaker czy polski lektor? Taką opcję wyboru posiadają w swej ofercie szkoły językowe, zarówno te stacjonarne jak i online. Czym kierować się przy podjęciu decyzji? Czy wiek dziecka ma znaczenie? A co najważniejsze – czy nasza pociecha poradzi sobie w komunikacji z osobą natywną? Pytania się mnożą ale postaramy się tutaj rozwiać Państwa wątpliwości.

“I don't understand”

Najczęstszą obawą przed wyborem zajęć z native speakerem jest kwestia porozumienia. Dziecko na zajęciach z lektorem posługującym się tylko i wyłącznie językiem angielskim nie ma możliwości “przeskoczenia” bezpiecznie na język ojczysty w przypadku niezrozumienia pytania czy polecenia. Wbrew pozorom, jest to główną zaletą takich zajęć. Uczeń nie mający do dyspozycji deski ratunkowej w postaci języka polskiego, przestawia się na porozumiewanie w języku obcym i siłą rzeczy “zmuszony” jest do komunikacji.

A co jeśli nasze dziecko jest bardzo nieśmiałe i istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że taka sytuacja może je zestresować? Umiejętnie wyszkolony, doświadczony lektor zastosuje odpowiednie metody, tak indywidualizując i prowadząc kurs, że nawet najbardziej wycofany uczeń poradzi sobie na lekcji. Pomoce wizualne, gry, zabawy, a także przyjazna atmosfera potrafią zdziałać cuda.

W polskich szkołach, w których lekcje odbywają się w grupach, nie ma zbyt wielu okazji do ćwiczeń praktycznych w zastosowaniu języka angielskiego. Duża liczebność uczniów w klasie, nacisk głównie na teorię, nie pozostawia zbyt wiele miejsca na konwersację i komunikację.
Bardzo często też, nauczyciel wyjaśnia aspekty językowe w języku polskim i dziecko nie ma szans na osłuchanie się z “żywym” angielskim.

Czytaj więcej: Native speaker czy polski lektor? Wybieramy nauczyciela dla dziecka.

 

Ilość zajęć w grafiku przeciętnego dziecka jest znacznie większa niż wtedy, gdy my - rodzice - byliśmy w wieku naszych pociech. Wszyscy chcemy dać naszym dzieciom jak największe możliwości, jak najlepiej przygotować je do życia w globalnym świecie.

Oprócz zajęć sportowych, takich jak piłka nożna, gimnastyka czy pływanie, zwykle obowiązkowym punktem są dodatkowe zajęcia z języka angielskiego. Dwa treningi w tygodniu plus dwa zajęcia z dodatkowego angielskiego oznaczają więc aż 4 godziny zajęć pozalekcyjnych w tygodniu, a przypadki gdy zajęć jest więcej nie należą do rzadkości.

Do tego dochodzi odrabianie zadań domowych i przygotowania do sprawdzianów co sprawia, że nasze dzieci są często przemęczone i brakuje im czasu na zabawę i relaks.

O ile zajęcia nie są zlokalizowane w szkole lub w bliskim sąsiedztwie domu oznacza to konieczność dojazdu dla dzieci, a dla rodziców kłopot z dowozem. Któż z nas nie zna uczucia nerwowego ścisku w okolicach żołądka, gdy pędząc z pracy spieszymy się by zdążyć do domu i zawieźć dziecko na zajęcia, by po przekroczeniu progu zobaczyć wymowny wzrok dziecka i usłyszeć wypowiedziane z żalem "Znowu się spóźnimy!"

Jak zatem podjąć najlepszą decyzję odnośnie zajęć dodatkowych, na przykład z języka angielskiego?

Do wyboru mamy tak zwykle trzy rozwiązania:  stacjonarną szkołę językową, korepetycje oraz coraz popularniejsze szkoły językowe online.

Każda z powyższych możliwości ma swoje zalety i wady. Aby wybrać jak najdogodniejszą opcję, przyjrzyjmy się więc ich „blaskom” i „cieniom”:

Czytaj więcej: Jak wybrać kurs angielskiego dla dziecka?

Wieczór Wigilijny już jutro, więc odłóżmy na chwilę naukę. Dziś pokażę Wam jak przygotować świąteczne ciasteczka Edoo w sześciu prostych krokach!

Ciasteczka edoo

Czytaj więcej: Świąteczne ciasteczka Edoo w sześciu prostych krokach!

Słyszeliście może o niewidomych, którzy mają niesamowite zdolności do błyskawicznego przyswajania języków obcych? Ja słyszałam, ale mimo że jestem niewidoma od 6 roku życia, czyli już ponad ćwierć wieku, talent do języków samoistnie się we mnie nie obudził. Gorzej, przez wiele lat byłam przekonana że w ogóle nie jestem w stanie opanować angielskiego. Po ewidentnie nieudanej nauce tego języka, z jaką miałam do czynienia przez krótki czas w podstawówce, wróciłam do tematu dopiero jako osoba dorosła. Jak mi się to udało?

Czytaj więcej: Angielski dla niewidomych? Da się to zrobić

Jak już wiecie z poprzedniego wpisu o tym kiedy używamy must i have to, słowo must po angielsku oznacza „musieć” i jest bardzo zbliżone do wyrażenia have to. Natomiast w wersjach przeczących wyrażenia don't haveto i mustn't oznaczają coś innego, mianowicie...

Czytaj więcej: You mustn't say /mazynt/

Kontakt       POL: (+48) 12 444 6929     SKYPE: edoo.pl