Enjoy

„This is wicked!”, czyli angielski trudna język

Na lekcjach uczymy się zazwyczaj wzorcowego języka, tzw. BBC English, podczas gdy mieszkańcy poszczególnych regionów Wysp posługują się innym akcentem, słownictwem, dają się też zauważyć różnice gramatyczne.

Przeciętny Londyńczyk mówi więc często „folks” zamiast „people”, „bloke” czy „chap” zamiast „man”, a do kumpla zwróci się „mate” albo też „chap”. Na lekarza powie „GP”, na telewizor – „box” albo „telly”, a na zdjęcia – „pics”. O toaletę zapyta „Where’s the loo?”, a dziękując za przysługę może powiedzieć „I owe you big time”. Często posługuje się wyrażeniem „at the end of the day”, które wcale nie oznacza „pod koniec dnia”, ale „ostatecznie”, „w końcu”.

Osoby zatrudnione w Anglii zarabiają „quid” czyli funty (liczba mnoga to też „quid”, czyli np. „five quid” to „pięć funtów”), natomiast te, które pobierają zasiłek dla bezrobotnych („unemployment benefit”) mówią „I’m on the dole”.

„This is wicked!” krzyknie Wasz brytyjski znajomy, a Wy być może skojarzycie ostatnie słowo z utworami Nicka Cave’a. Choć słowo „wicked” oznacza „zły, niegodziwy”, obecnie jest w powszechnym użyciu, jako „świetny”, podobnie jak „brilliant” czy „groovy”. Natomiast negatywna opinia wyrażana jest między innymi takimi słowami, jak „ridiculous” („absurdalny”), „tacky” („tandetny”) czy „rubbish” („bzdury”, dosł. „śmieci”).

Niektóre tradycyjne zwroty z czasem zaczęły być wymawiane inaczej, i tak na przykład, zamiast „isn’t it” mamy „innit” (pisownia fonetyczna), a „thanks” to często po prostu „ta”.

Kursy Językowe Online

Ucz się języków w luźnej atmosferze i z lektorem, który będzie Twoim językowym partnerem od pierwszej lekcji.

Również na blogu:

Zobacz też